„Jeśli wojny mogą być wywołane przez kłamstwo, to mogą być zatrzymane przez prawdę.”

Nieprawdopodobna więź, której nikt nie mógł się spodziewać.

Jeden to biznesmen, oskarżany przez szeroki mainstream o rasizm i seksizm,  a  obecnie nowy prezydent Ameryki. Z drugiej strony serbski prawdziwy wynalazca radia, który miał swój zasłużony wkład w badania nad prądem o wielkiej częstotliwości.

Fizyk John Trump w laboratorium wysokich napięć w M.I.T. Był młodszym bratem ojca Donalda J. Trumpa.

8 stycznia 1943 r. gdy Nikola Tesla zmarł w hotelu na Manhattanie, kilka dni potem jego dorobek, zapiski oraz wszelkie dokumenty zostały skonfiskowane przez FBI, a w tym przez wuja Donalda J. Trumpa, Johna G. Trumpa.

John Trump jako znakomity profesor inżynierii z M.I.T, pomagał zaprojektować aparaturę rentgenowską dla chorych na raka, a także prowadził podczas IIWŚ badania militarne nad radarem. Kontraktowo pracował dla FBI jako naukowiec.

Podczas gdy Margaret Cheney i Robert Uth nazywali Tesle „Władcą piorunów”, Trump przystąpił do odwołania wszystkich badań prowadzonych przez Tesle twierdząc, że „wysiłek [Tesli] przez ostatnie 15 lat był raczej spekulacjami, filozofiami, próbą charakteru. [Notatki] Nie zawierają żadnych nowych i praktycznych metod realizacji.”. Ta konkluzja, do której doszedł wujek obecnego prezydenta USA nie współgra z tym co mówiło wielu ludzi przez ostatnie 73 lata. Rząd nigdy nie przyznał, że jakikolwiek z wynalazków Tesli, o których mowa w utajnionych dokumentach działał. W tym tak zwany „Promień śmierci” (broń militarna) na temat, którego były prowadzone spekulacje. Chociaż sam Tesla podczas wywiadu w swoje 78 urodziny przyznał, iż wkrótce przedstawi naukowe szczegóły działania „promienia o zasięgu 320 km, zdolnego do zlikwidowania armii”, a także dającego możliwość zestrzelenia opancerzonego samolotu niczym kaczki.

We wrześniu 2016 roku część dokumentów skonfiskowana po śmierci Nikoli Tesli przez FBI,  została odtajniona. Papiery potwierdzają, iż Tesla pracował nad m.in. „Promieniem śmierci” dla celów militarnych lecz nie zdradzają w tej kwestii żadnych większych szczegółów.

Czy John Trump był częścią rzekomej utajnionej operacji, która miała na celu przejąć rewolucyjne wynalazki genialnego naukowca?

Niegdyś Albert Einstein zapytany: „Jak to jest być najinteligentniejszym człowiekiem na ziemi?” Odpowiedział „Nie wiem, zapytajcie Nikola Tesle.”

Wycinek z gazety