„Jeśli wojny mogą być wywołane przez kłamstwo, to mogą być zatrzymane przez prawdę.”

Archiwum X zostaje zamknięte… może to i dobrze. My ruszamy dalej z naszym życiem. Tymi słowami w ostatnim odcinku agentka FBI, Dana Scully zakończyła 9 długich sezonów jednego z najczęściej oglądanych seriali w historii telewizji, a obecnie internetu. Emisja X-Files została zakończona krótko po zamachach z 11 września.

 

9/11 zabiło Z Archiwum X, ale Ameryka jest znów gotowa na ten serial – Chris Carter

 

Gillian Anderson (serialowa Dana Scully) zdradziła powody dla których nie było sensu kontynuować przygód agentów FBI: Koniec X-Files miał miejsce podczas administracji Busha, a po 9/11 bardzo, bardzo szybko przekonaliśmy się, że ludzie nie wiedzieli co w rezultacie tego wydarzenia powinniśmy wszyscy zrobić. Dalej Anderson mówi: Większość naszego serialu była i nadal jest o spiskach rządowych. Istnieje teoria spiskowa, że rząd wie albo przyczynił się do zamachu 9/11, o tym, że to podstępna wymówka aby przeprowadzić inwazję na Irak – nie było OK gdy ludzie oskarżali rząd i uznawali go niegodnym zaufania – a to było podstawą naszego całego show. Poprawność polityczna i nie podsycanie chaosu jaki panował po 2001 roku, wzięło górę. Również sam powód zakończenia serialu jest dowodem na to, że „niewinna rozrywka” ma wpływ na ludzi. Nie tak dawno w programie u Alexa Jones’a wystąpił Dean Haglund (haker grupy Samotni Strzelcy z serialu X-Files). Haglund zdradził fakt, że CIA podrzucało gotowe pomysły na scenariusz epizodów w tym na pierwszy odcinek spin-off’u Samotni Strzelcy (link do epizodu). W filmie tym pojawia się motyw próby rozbicia samolotu pasażerskiego o wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku. Premiera serialu miała miejsce na pół roku przed rzeczywistym atakiem terrorystycznym z 9 września.

 

Wszyscy ruszyli dalej ze swoim życiem a natłok fascynujących, niestety bardzo często mrocznych, rzeczywistych wydarzeń, wynikiem których jest wyłaniający się nowy porządek ze starego chaosu wydał się twórcą Z Archiwum X doskonałym momentem na to aby przedstawić nową dawkę jeszcze bardziej „zwariowanej fantastyki”. Chris Carter w jednym z wywiadów powiedział: 9/11 zabiło X-Files ale Ameryka jest znów gotowa na ten serial. Trafili w dziesiątkę, bo wyemitowane dotąd cztery odcinki biją wszelkie rekordy popularności. Przewodnim motywem serialu zawsze było kultowe Prawda jest gdzieś tam… Jednak w rzeczywistości prawda jest tutaj, przed naszymi oczami. Wojna psychologiczna jest rozgrywana w umysłach milionów ludzi. Przemawia za tym fakt, iż nowe X-Files bazuje na twardych faktach, tak bardzo nieprawdopodobnych dla wielu, że wciąż uznawanych za fantastykę. 

„Prawda jest gdzieś tam, ale kłamstwo również” – Scully

Emisja nowego Z Archiwum X to doskonała okazja na to, aby przedstawić kilka ważnych punktów i połączyć je w całość. Sam twórca serialu, Chris Carter ujawnił dla magazynu Entertaiment Weekly i RollingStone, że główna postać, Tad O’Malley została stworzona na wzór króla alternatywnych mediów Alex’a Jones’a i jego Infowars. Wszystkie wątki przedstawione w pierwszym odcinku nowego sezonu są od lat tematem doskonałych, odważnych i rzetelnych reportaży Jones’a, jego ekipy oraz znaczących gości takich jak Donald Trump, Ron Paul, Roger Stone, podpułkownik Anthony Shaffer i wielu innych ludzi ze świata inside’u polityki, wywiadu, nauki i showbiznesu, w tym Viggo Mortensen, Jonathan Davis czy wcześniej wspomniany Dean Haglund.

 

„Żyjemy w świecie CitizenFour.” mówi twórca Chris Carter. „Oddaliśmy nasze podstawowe prawa i wolność, ponieważ chcieliśmy aby rząd bronił nas po 9/11. To nie są rzeczy które wymyśliliśmy, a Mulder i Scully to postacie, które informują nas o tym.”

 

fot. CIA 1952 rok

Premiera nowego X-Files okazała się również doskonalą okazją dla Centralnej Agencji Wywiadowczej na opublikowanie kontrowersyjnego artykułu. Wpis ten wyraźnie sugeruje istnienie zjawiska UFO, które ma charakter paranormalny, bądź pozaziemski. Bynajmniej nie dyskredytuje tego fenomenu. 29 stycznia, na oficjalnym blogu CIA opublikowane zostały artykuły (link): Zajrzyj do naszego Archiwum X oraz Czy chcesz uwierzyć? Jak badać latające spodki. Medialny moloch, CNN tak skomentował owy wpis: Prawda jest gdzieś tam: CIA ujawnia setki odtajnionych dokumentów, zawierających szczegóły dochodzenia o możliwości istnienia obcego życia. W pierwszym artykule wybrano Top 5 spraw dla „wierzących w ufo” czyli odpowiedników serialowego Mullder’a, gdzie trafiły przypadki kontaktów z UFO, jakich nie da się wyjaśnić konwencjonalnymi metodami, sugerując tym samym pozaziemskie pochodzenie tego zjawiska. Drugi typ Top 5 spraw kierowanych jest do sceptyków, ludzi którym bliżej poglądami do agentki Scully. To szereg spraw wyjaśnionych prostymi, konwencjonalnymi, naukowymi metodami. Drugi artykuł wyraźnie wspiera badaczy niezidentyfikowanych obiektów, podając kilka empirycznych zasad jak badać to zjawisko np. Ustal cele śledztwa, Wyeliminuj fałszywe doniesienia, Stwórz system raportowania spraw, Konsultuj się z ekspertami, Wypracuj metodę eliminowania konwencjonalnych samolotów i innych obiektów często mylonych z latającymi spodkami.

 

ITE-1

Początek roku rozpoczął się niezwykle ekscytująco, jak widać nie tylko ze względu na przewrotną serialową porcję fantastyki, opartej na rzeczywistości, a także za sprawą rzeczywistych, niezwykle ważnych odkryć! Używając teleskopu Santilli z wklęsłym obiektywem po raz pierwszy odnaleziono dowody naukowe na istnienie podmiotów, jednostek, istot w naszym środowisku, niewidocznych dla ludzkiego oka i teleskopów z wypukłymi soczewkami takich jak Galileo. Wyróżniono dwa typy istot, jasne ITE obserwowane bliżej powierzchni ziemi oraz ciemne ITE-1 znajdujące się w sferze księżyca. Oba typy wyraźnie poruszają się po niebie w naszym ziemskim środowisku w obrębie tak zwanych wrażliwych obszarów np. jednostek militarnych co sugeruje, cytuję: nieautoryzowaną inwigilację. Odkrycie to nie pochodzi Z Archiwum X, a opublikowano je w naukowym piśmie American Journal of Modern Physics w artykule zatytułowanym Apparent Detection via New Telescopes with Concave Lenses of Otherwise Invisible Terrestrial Entities (ITE) (link do oryginału artykułu). Dokonała go grupa naukowców z Thunder Energies Corporation pod przewodnictwem Ruggero Maria Santilli. Korporacja Thunder Enginiers zajmuje się wytwarzaniem zaawansowanych teleskopów i obiektywów. Grupa odpowiedzialna za badania nad fizyką jądrową ma na swoim koncie opracowanie technologii zdolnej do wykrywania materiałów nuklearnych przemycanych w kontenerach. Profesor Santilli to fizyk nuklearny, współpracował (link do CV) z NASA, MIT, Harvard, jest jednym z naukowców nadzorujących CERN. W wywiadzie Santilli powiedział: Od początku naszej cywilizacji, my ludzie wierzymy, że wszystko co istnieje tam na górze, to tylko to co widzimy naszymi oczami oraz instrumentami optycznymi. Więc… teraz sprawy się zmieniają ponieważ ustaliliśmy istnienie pewnych istot w naszym ziemskim środowisku. Istoty te są kompletnie niewidzialne dla naszych oczu jak i dla optycznych instrumentów. Są natomiast w pełni wykrywalne dla nowych instrumentów, które dramatycznie zwiększają koncepcje widzenia naszego wszechświata, dając możliwości odkryć, które na chwilę obecną są prawdopodobnie poza naszą wyobraźnią. […] Odpowiedź na pytanie czym te istoty są, musi zostać udzielona przez nasz rząd, ponieważ istoty te dokonują nieautoryzowanej inwigilacji w obrębie wrażliwych obiektów cywilnych oraz instalacji militarnych. News ten przepisywało wiele znanych magazynów w tym CNN.

budowa radioteleskopu FAST, Chiny

Trudno również przejść obojętnie obok rosnących w potęgę Chin, gdzie w Qiannanpo po przesiedleniu ponad 9000 mieszkańców trwa intensywna budowa największego na świecie radioteleskopu, którego zadaniem jest poszukiwanie tak zwanych obcych. Wu Xiangpin, szef Chińskiego Instytutu Astronomicznego określił przeznaczenie radioteleskopu w jednym zdaniu: poszukiwanie inteligentnego życia poza granicami naszej galaktyki oraz przemierzanie kosmosu w celu ustalenia jego pochodzenia.

 

 

nowa tablica Mendelejewa

Pod koniec lat 80 Bob Lazar który jak twierdził, pracował w słynnej strefie S-4 mówił i mówi do dziś o niezwykle ciężkim i radioaktywnym pierwiastku Ununpentium (Uup) – liczba atomowa 115. Według Lazara pierwiastek ten wytwarzający znacznie więcej energii niż jakikolwiek znany dotąd element tablicy Mendelejewa miał być używany jako paliwo napędowe dla latających spodków. Pierwsze oficjalne poszlaki opowiadające się za istnieniem elementu 115 pojawiły dopiero w 2002 roku. Dziś równo z premierą Z Archiwum X, które wspomina o Ununpentium jako o elemencie użytego w ARV (alien reproduction vehicle), jego istnienie zostaje oficjalne potwierdzone, a pierwiastek ten wraz z trzema innymi dodano do oficjalnej tablicy Mendelejewa (link – nauka newsweek). Oczywiście informacja ta nie potwierdza jeszcze wiarygodności Bob’a Lazar’a, jednak to kolejna ciekawostka, która choć w pewnym stopniu przestała być tylko fantastyką.

 

Mobile World Congress, Mark Zuckerberg – zdjęcie to mówi tak wiele o naszej przyszłości

Czasy się zmieniły. Już od bardzo dawna naszym podstawowym zmartwieniem nie jest walka o przeżycie i dotrwanie do świtu gdzieś w ciemnej jaskini. To era gdzie niespełna 1% populacji posiada więcej  środków materialnych lub niematerialnych niż cała reszta ludności. To niesamowicie skomplikowane społeczeństwo, gdzie od tysiąca lat ludzie działają na tym samym, personalnym systemie operacyjnym 1.0 pod tytułem: podejmij pracę, weź kredyt, kupuj rzeczy za pieniądze, których nie posiadasz aby imponować ludziom, których nie znosisz. Mamy poważne problemy z odróżnieniem tego co jest dobre, a co złe. Propaganda i dezinformacja stały się niesamowicie wyrafinowane, przy okazji stwarzając nam przekonanie o tym, iż i tak nie jesteśmy w stanie dojść do prawdy. Aby podtrzymać zawieszający się system, staliśmy się wielkimi konsumentami leków, psychotropów, używek; począwszy od kofeiny poprzez nikotynę, wcale nie kończąc na alkoholu. Prawdy duchowe zastąpione zostają psychologią, a psychologia coachingiem, który jest niczym innym jak batem w wyścigu szczurów. Z postępem cywilizacji i łatwością rozprzestrzeniania informacji, przyszła niesamowita potrzeba inżynierii społecznej. Wyewoluowaliśmy najbardziej zaawansowany system rozrywki w ludzkiej historii. Rozwinęliśmy zdolność tworzenia filmowych produkcji o niesamowitym złożeniu naukowym. Wykreowaliśmy zdolność przyciągania milionów oczu na te produkcje. To nie czasy Szekspira gdzie kilku ludzi przychodzi do teatru. Jak już pisałem we wcześniejszym artykule, kino to magia. Aktualizacja przestarzałego nieoperacyjnego systemu wydaje się zmierzać ku niebezpiecznej ścieżce, jaką jest transhumanizm. To czy dojdziemy w wielu kwestiach do prawdy, nie gwarantuje utopijnego społeczeństwa i wszechobecnego dobrobytu, a z całą pewnością da nam lepsze perspektywy. Warto pamiętać, że fantastyka jest tylko uproszczonym obrazem naszej znacznie bardziej fascynującej rzeczywistości.

 

(Artykuł ten stanowi kompletny obraz dopiero po obejrzeniu, najnowszego 10 sezonu Z Archiwym X.)

autor: windu12 edit: devek oraz nostro