„Jeśli wojny mogą być wywołane przez kłamstwo, to mogą być zatrzymane przez prawdę.”

Temat iluminatów, tajnego satanistycznego rządu, sekretnego stowarzyszenia, które potajemnie kieruje losem świata już od dobrych paru lat jest solidnym elementem popkultury. Dzieje się tak głównie za sprawą okultystycznej symboliki religii wschodu, czy też wolnomularskich symboli, co zawsze było i jest wyrazem ekspresji artystycznej, a w mniejszym stopniu celowymi implikacjami w kasowych teledyskach, filmach jak i książkach popularnego Dana Browna. Doświadczamy tego od co najmniej osiemdziesiątych lat. Ten sam temat podejmował prawie 20 lat temu, nieistniejący już bardzo popularny magazyn muzyczny Vibe. Dziś zjawisko to przeżywa prawdziwy nie tyle co renesans, a apogeum. Gdziekolwiek pojawią się „artyści” tacy jak Jay-Z, Lady Gaga, czy Rihanna, da się zauważyć odniesienia do baphometa, wszystko widzącego oka oraz wszelkiej maści tajemnej symboliki. Bez względu na osobistą wiarę i poziom wiedzy o okultyzmie, zazwyczaj okazuje się, iż symbole te mają negatywny wydźwięk, a towarzyszy im co najmniej nieprzyzwoitość i obsceniczność gwiazd. Wszystko to w dużej mierze przypomina maskaradę i bardzo często jest prześmiewczym argumentem przeciwko rzeczywistym i wciąż nieoczywistym zdarzeniom jakie rozgrywają się za kurtyną, a dotyczą one całego świata.

 

Kiedy człowiek mądry wskazuje na księżyc, głupiec widzi tylko palec.

 

Aby zrozumieć to jak działa, ta wcale nie tak ukryta siatka skrupulatnie powiązanych ze sobą frakcji, mających realny wpływ na kluczowe wydarzenia na świecie, przede wszystkim należałoby pozostawić teorie spiskowe i po raz kolejny zmierzyć się z twardymi faktami. Temat „tajnego rządu” jest niesamowicie rozległy i spokojnie mógłby być przedmiotem obszernej książki, zresztą niejednokrotnie był…

 

W Polsce statystycznie oglądamy telewizję przez 4,5 godziny dziennie (według danych Nielsen Audience Measurement). Trudno w to uwierzyć ale Amerykanie (badanie agencji Nielsen) konsumują informacje przez ponad 10 godzin dziennie: oglądanie telewizji 4 h 32 min, telewizja time-shifting 30 min, radio 2 godziny 44 min, używanie smartfonu 1 godzina 33 min, przeglądanie internetu na komputerze stacjonarnym 1 godzina 6 min. Z całą pewnością mózg narażony na ściek informacyjny jaki oferują głównie media ulega zatruciu. Coraz mniej ufamy telewizji i tradycyjnej prasie uciekając do internetu, który jest jak przypływ zalewający umysły tych, którzy nie potrafią w nim pływać. Wklepanie w Google terminu „Nowy Porządek Świata” nie przyczyni się do uzyskania rzetelnej i merytorycznie dobrze przygotowanej informacji, a prawdopodobnie doprowadzi do co najmniej zbagatelizowania tematu. Poza tym przeglądając strony polskojęzyczne bardzo trudno trafić na nieco bardziej rzetelny artykuł traktujący poważnie temat światowego rządu.

 

Rzeczywiście jest niewielu tych, którzy wskazują na przysłowiowy księżyc a jednym z nich bez wątpienia był prezydent Dwight Eisenhower co uczynił w swojej ostatniej przemowieDo czasu ostatniego światowego konfliktu, USA nie posiadało przemysłu zbrojeniowego. Producenci lemieszy, mogli tworzyć miecze zgodnie z zapotrzebowaniem i mieli na to czas. Nie mogliśmy jednak dłużej ryzykować takiej improwizacji w kwestii Obrony Narodowej. Zostaliśmy zmuszeni do utworzenia przemysłu zbrojeniowego ogromnych rozmiarów. Aby wykonać ten plan zaangażowano do pracy 3,5 miliona mężczyzn i kobiet. Jednoczesna ogromna organizacja pod kątem militarnym oraz powstanie przemysłu militarnego to nowe doświadczenie dla Ameryki. Jego totalny wpływ – ekonomiczny, polityczny, a nawet duchowy odczuwany jest w każdym mieście, każdym stanowym zgromadzeniu ustawodawczym, w każdym biurze rządu federalnego. Czujemy nadrzędną potrzebę rozwoju w tym kierunku. Ale nie możemy zapomnieć o ewentualnych poważnych konsekwencjach tych działań […]. W radzie naszego rządu musimy się zabezpieczyć przed nieuzasadnionym wpływem kompleksu militarno-przemysłowgo. Potencjał katastrofalnego wzrostu tej niesłusznej władzy istnieje i będzie się rozwijał. Nie możemy pozwolić na to by istnienie kompleksu zagroziło naszym demokratycznym swobodom. Nic nie powinno być dla nas tak oczywiste. 

 

Mało kto zdaje sobie sprawę z obecnego wpływu kompleksu militarno-przemysłowego (dalej zwany KMP). Prawdopodobnie nawet 50 lat temu sam pięcio-gwiazdkowy generał Eisenhower nie spodziewał się aż tak katastrofalnego wzrostu tego molocha. Dziś połowa z każdego dolara podatków amerykańskich przeznaczana jest na budżet zbrojeniowy co w 2011 roku dało wynik ponad 700 miliardów dolarów. To więcej niż łączny budżet zbrojeniowy 13 kolejnych państw (1). Czołowe Amerykańskie korporacje zbrojeniowe: Lockheed Martin, Northrop Grumman, SAIC, Raytheon, The Boeing Company, General Dynamics, General Electric, Oshkosh są odpowiedzialne za 50 proc. światowego eksportu militariów, pozostawiając daleko Rosję, Chiny i Francję. Czym dokładnie jest kompleks militarno-przemysłowy? Nie trzeba obawiać się tego określenia. To skorumpowana relacja pomiędzy pentagonem, kongresem a korporacjami zbrojeniowymi (2) i nie tylko. W USA przemysł zbrojeniowy zapewnia miejsca pracy w każdym dystrykcie USA, co jest zawsze asem w rękawie lobbystów działających na jego rzecz.

 

(1)

(2)

 

Korporacje militarne zbudowały niesamowity „ekosystem”. Ich wpływ ekonomiczny, polityczny, a nawet duchowy odczuwany jest nie tylko w Stanach Zjednoczonych, a także na całym świecie. Dlatego po II Wojnie światowej powstawanie think tanków stało się drogą w procesie tworzenia polityki. To dalsza koncentracja przywilejów w ramach władzy wykonawczej i osłabianiu równowagi w systemie federalnym. To w think tankach zasiadają najbardziej wpływowi ludzie. Henry Kissinger tłumaczy, że inne nacje mają tylko „regionalny wpływ” podczas gdy Stany Zjednoczone muszą „koncentrować się na bardziej globalnych ramach porządku”. Za powstawianie i finansowanie think tanków odpowiada elita korporacyjna głównie ze sfery przemysłu naftowego i militarnego a jest wspierana przez obóz medialny. Wraz z początkiem 1962 roku (rok po przemowie Eisenhowera) kluczowi ludzie z kręgów militarnych poproszeni zostali o dołączenie do czegoś znacznie więcej niż think tanku, Council of Foregin Relations (CFR) to organizacja zajmująca się centralizowaniem władzy. W książkę Kissinger On the Couch, admirał Chester Ward tak wyraża się o CFR: „Gdy członkowie CFR zdecydowali, że rząd USA powinien przyjąć kontrolę nad polityką światową, zostało wprowadzone bardzo znaczące zaplecze badawcze CFR, opracowuje ono argumenty intelektualne  i emocjonalne w celu nowej strategii tak, aby zawstydzić i zdyskredytować intelektualne i polityczne sprzeciwy”. Dobitnym przykładem tego jak działa lobby jest wypowiedź dr. Patricka Clawsona z think tanku zajmującego się „poprawą polityki z bliskim wschodem”. Clawson opowiada o historycznych operacjach fałszywej flagi po czym otwarcie namawia do zainicjowania incydentu, który byłby pretekstem dla wojny z Iranem. Poniższy diagram prezentuje przynależność do CFR mi. szefów sztabów, dyrektorów, generałów USAF, Air Force, NORAD, US Navie, NSA itd:

 

Jak wykazuje raport CREW „Otwarte drzwi z pentagonu wprost do sektora prywatnego”, aż 76 proc. ze 108 trój- i cztero-gwiazdkowych generałów i admirałów, którzy przeszli na emerytury w latach 2009-2011, znalazło zatrudnienie w korporacjach zbrojeniowych. W książce „Broń i dyplomacja. Eksport uzbrojenia w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych”, Małgorzata Zachara pisze: „Dziedzina produkcji broni jak i jej eksport powinna być traktowana raczej z perspektywy politycznej niż ekonomicznej. Mimo iż stanowi ona element systemu ekonomicznego państwa, jej główna cechą jest zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa, czyli realizowanie jednej z najbardziej podstawowych funkcji państwa”. Emerytowani generałowie nie łamią prawa przechodząc do sektora prywatnego, jednak ich powiązania z chociażby mi. CFR i tym samym wzrost roli kompleksu militarno-przemysłowego jest myślę jednoznaczny. Poniższy diagram prezentuje całe powiązania KMP:

Powiązania KMP


Fałszywe flagi. Czyli despotyzm skrywany pod płaszczem bezpieczeństwa (czytaj więcej).


 

W czasach post 9/11 skutecznym think tankiem okazał się być Projekt dla Nowego Amerykańskiego Wieku (PNAC). Członkowie PNAC to bardzo zamknięta grupa interesu sięgająca czasów zimnej wojny i ojca neokonserwatyzmu Alberta Wohlstettera. Notabene Wohlstetter był główną inspiracją filmu Kubricka, Dr. Strangelove. Filmy Kubricka były nie tylko majstersztykiem technicznym, ale również swojego rodzaju medium ukazującym socjopatyczną elitę. Nieżyjący już Albert Wohlstetter był członkiem uniwersytetu w Chicago, gdzie swoimi poglądami zainspirował wielu współczesnych „neokonów”. No właśnie, uniwersytety to bardzo znacząca odnoga KMP (2). Ich finansowanie często płynie z sektora prywatnego. Współcześni profesorowie jak np. Graham Allison często dosłownie namawiają do coraz to większej ekspansji militarnej. Allison jest oczywiście członkiem CFR, a wśród jego prac znaleźć można opracowania pod tytułem: „Jak prawdopodobny jest terrorystyczny atak jądrowy na USA” lub opracowanie mówiące o nieuniknionej wojnie USA z Chinami.

 

Jeśli prześledzimy kilka ostatnich faktów jakie rozgrywają się na arenie globalnej, łatwo będzie można dostrzec zasięg wpływów oraz sposób działania KMP. W 2009 r. fundacja The Clinton Foundation otrzymywała od wiernych sojuszników Ameryki, Arabii Saudyjskiej pokaźną dotację pieniężną. Rok później wykorzystując swoją funkcję sekretarza stanu Hillary Clinton przepchnęła kontrakt zbrojeniowy z Saudyjczykami warty 60 mld $. Wykonawcą był Boeing, a dziś ich samoloty uczestniczą w niezwykle brutalnej wojnie w Jemenie. „Nie najgorszy prezent świąteczny” – tak w mailach komentował dobicie targu jeden z adiutantów Clinton. Ten i 30321 innych emalii jakie wyciekły są dostępne na Wikileaks i stronie Departamentu Stanu. Przemysł militarny (mam na myśli wymienione wcześniej korporacje) wspierał również sekretarz Clinton w destabilizacji bliskiego wschodu, a dokładnie w Libii a obecnie Syrii. Do tej symbiozy jaką jest KMP bez wątpienia należy Google. Z korespondencji Hillary Clinton do Jareda Cohena (członek think tanków Google Ideas i CFR) dowiedzieć się możemy iż Google „przygotowywało narzędzie pomocne w obaleniu rządu Baszszara al-Asada”. Julian Assange napisał bardzo obszerny artykuł zatytułowany Google nie jest tym czym się wydaje byćWszystkich wręcz szokuje sfinalizowanie tak zwanego Iranian Nuclear Deal (Iran otrzymał zgodę na rozwój programu atomowego). Izrael bił na alarm przestrzegając przed tym układem, szczególnie po zamachach na pięciu naukowcach związanych z rozwojem programu. Tak na prawdę umowa ta to długoterminowy plan destabilizacji Iranu, a póki co doskonały pretekst dla wzmacniania pozycji militarnej państw Zatoki Perskiej będących w sojuszu z USA. Gdy tylko Iranian Nuclear Deal został podpisany, sekretarz stanu John Kerry zajął się planem wzmacniania „wywiadu amerykańskiego oraz bezpieczeństwa sojuszników”, wyniku czego Izrael oraz sojusznicy otrzymają miedzy innymi samoloty nowej generacji F-35, a także wzmocnienie tarczy antyrakietowych Iron Dome i Arrow 3. Wszystkie te kontrakty opiewają na kwotę 5 mld $, a ich wykonawcami są orędownicy KMP: Lockheed Martin Corp i Northrop Grumman. Na wzniesieniu sankcji nałożonych na Teheran skorzysta również mega korporacja Boeing, sprzedając Iranowi samoloty pasażerskie A380. Wartość kontraktu to co najmniej 27 mld $. The Intercept_ napisał artykuł, w którym zostało opublikowane nagranie z zamkniętej konferencji, gdzie udział brali Lockheed i Oshkosh. Zarządcy obu korporacji wymieniają się spostrzeżeniami jak wielki zysk przynosi im konflikt na Bliskim Wschodzie. „Wraz ze wzrostem zagrożenia jakim jest ISIS, coraz więcej państw zainteresowanych jest kupnem naszych opancerzonych pojazdów M-ATV”. 

 

USA dzierży rolę „światowego strażnika demokracji” i jeśli plan nowego porządku świata ma swoją stolice militarną to bez wątpienia jest nią Waszyngton i Pentagon. Dla kompleksu militarno-przemysłowego kluczowy okazał się być czas. Jak twierdzi były neokonserwatysta, weteran wojny w Iraku oraz dawny współpracownik Colina Powella, Pułkownik Lawrence Wilkerson, NATO jako imperialistyczny twór USA jest niczym innym jak tylko drogą do poszerzania wpływów i rynku zbytu kilku korporacji zbrojeniowych. Po blisko 45 latach zimnej wojny KMP zbudował masywny, niesamowicie kosztowny młot stworzony do uderzenia jednego gwoździa jakim było ZSRR. 25 lat temu gwóźdź ten zniknął tylko po to aby wkrótce wyłonić się w postaci… terroryzmu. Powód dla niekończącej się super dochodowej wojny oraz okazja do poszerzania wpływów oraz inwigilacji w imię bezpieczeństwa narodowego. Przykładem na to jak opłacają się ataki terrorystyczne jest wzrost notowań giełdowych korporacji zbrojeniowych, np. po atakach w Paryżu.


Problem – Reakcja – Rozwiązanie. Czyli odrobinę prawdy o współczesnym terroryzmie (czytaj więcej)


 

Pisząc o całej tej symbiozie składającej się na kompleks militarno-przemysłowy należy chociaż wspomnieć o Hollywood i rozmaitych mediach, a przede wszystkim trzonie całego tego koła wzajemnej adoracji – Systemie Rezerwy Federalnej jak i scentralizowanej, prywatnej bankowości. Całość tworzy jeden wielki kartel, który doskonale rozumie, że jego pozycja zależna jest od wzajemnego wsparcia i wspólnego działania. Korzyści jednej odnogi oznaczają zadowolenie pozostałych. Dla zgłębienia kwestii ekonomicznych i zniewalania długiem polecam książkę „Ekonomista od brudnej roboty” Johna Perkinsa. Temat propagandowy doskonale zaspokaja wręcz pionierska praca Stephena Stockwella i Adama Muira z uniwersytetu Griffith. W swoim artykule „Kompleks militarno-rozrywkowy: Nowa twarz wojny informacyjnej” opisali współpracę kilku wytwórni Hollywoodu z administracją Busha, której owocem było propagandowe wsparcie dla armii i wojny w Iraku. Rekomenduję również artykuł Całkiem niedawno w nie tak odległej galaktyce… Współczesna magia Hollywood.

 

Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o niezidentyfikowanych obiektach latających i kwestii ET w kontekście KMP. Całe zamieszanie, mnogość teorii związanych z tym tematem jest w dużej mierze pośrednim i bezpośrednim wynikiem dziań kompleksu militarno-przemysłowego. Olbrzymi wachlarz tajnych projektów, szczególnie w latach zimnej wojny, dał pośrednią przyczynę narodzin wielu teorii i spekulacji. Ludzie zwyczajnie lubią tłumaczyć rzeczy niezrozumiałe czymś nadprzyrodzonym. Korporacje militarne, głównie Lockheed Martin Skunk Works bezpośrednio przyczyniły się do dezinformowania w celu odwrócenia uwagi publiki jaka skupiona była na chociażby strefie Groom Lake i tworzeniu technologii stealth. Faktem jest, że najbardziej tajny odłam KMP odpowiedzialny jest za tak zwane zjawisko MILAB oraz okaleczenia zwierząt, co doskonale udokumentowała Linda Moulton Howe w filmie „A Strange Harvest„. Będąc przy kwestii tajnych programów warto przypomnieć osobliwe wyznanie szefa Lockheed Martin. Na dwa lata przed śmiercią, Ben Rich nazywany również „ojcem technologii stealth” skrycie oznajmił (1993 rok): „Teraz posiadamy technologię, która może zabrać ET [pozaziemska forma życia] do domu” pytany dalej powiedział „znamy teraz równania i wiemy jak podróżować do odległych gwiazd tak aby nie zajęło to całego życia”. Stwierdzenia te padły na konferencji zorganizowanej z okazji czterdziestolecia Lockheed Martin. Jan Harzan (były pracownik IBM oraz obecny szef MUFON) był obecny na tym sympozjum i udało mu się zapytać jak miałby działać takie napędy. Na co Ben Rich odpowiedział zapytaniem: „A jak działa ESP [Extra Sensory Perception]?„.

 


Słyszałeś o „Rządzie cieni”? Właśnie został zwolniony z pracy (czytaj więcej na efektsetnejmalpy.pl)


Cały kompleks militarno-przemysłowy to nie tylko niezwykle bogata elita, dla której nie ma czegoś takiego jak „ograniczone fundusze”. Oczywiście to również miliony dobrych, ciężko pracujących ludzi w przeróżnych korporacjach, instytucjach naukowych czy chociażby biznesach logistycznych. Wszyscy my niebezpośrednio i nieświadomie podejmujemy akcję na jego korzyść. Internet początkowo stworzony był przez DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności), dopiero później stał się tym, czym jest dziś. Podobnie sprawa ma się z systemem GPS. Wszyscy nosimy w kieszeni cząstkę kompleksu militarnego-przemysłowego. Niedawne upublicznienie technologii rozwijanych przez NASA w przyszłości będzie miało podobne konsekwencje. Facebook stworzony na potrzeby uniwersytetów dziś jest narzędziem, które za naszym przyzwoleniem pozbawia nas prywatności, kolekcjonując niesamowitą ilość informacji. Każdy człowiek żyjący na tej planecie w jakiś sposób odczuł piętno jakie zaserwował nam KMP. Sumiennie przyglądając się temu zagadnieniu, KMP w ostatnich 70 latach przyniósł nam niesamowite korzyści. Korzyści zbudowane kosztem życia milionów. Pojedyncze nacje lub całe regiony zostały poświęcone na rzecz tego ekonomicznego potwora. Wietnam, Irak, Afganistan, cała Afryka, cierpią po to aby reszta świata doskonale prosperowała. Niesamowity postęp ekonomiczny jakiego doświadczył świat po zimnej wojnie, ma wiele wspólnego z tym, że dedykowaliśmy miliardy w system, który mógł i nadal może skończyć ludzką cywilizację jaką znamy dotąd. Wszyscy jesteśmy kompleksem militarno-przemysłowym.

 

„Poznaliśmy wroga i okazał się on być nami” – Walt Kelly

 

autor: windu12 edit: anuszka oraz nostro grafika: www.facebook.com/twjackalope