„Jeśli wojny mogą być wywołane przez kłamstwo, to mogą być zatrzymane przez prawdę.”

Jeśli fakt, iż sam wielki Dick Cheney krzyczy głośno o wpływie Rosji na politykę Amerykańską nie może u Was wywołać płaczu lub chociaż śmiechu to nic tego nie zrobi…

Nie ma wątpliwości, że istnieje poważna ingerencja Pana [Vladimira] Putina, jego rządu i organizacji w nasze podstawowe procesy demokratyczne. […] W niektórych przypadkach zostałoby to uznane za akt wojenny.

– Dick Cheney podczas przemówienia szczytu Global Business Times w New Delhi.

Kim jest Cheney nie trzeba przypominać, jednak na potrzeby tego artykułu zdecydowanie warto!

Dawny sekretarz obrony USA. Wiceprezydent w czasach 9/11. To on wraz z Donaldem Rumsfeldem dowodzili państwem, wojskiem i Departamentem Obrony w godzinie zero, podczas gdy Bush czytał książkę małym dzieciakom w szkole podstawowej gdzieś na Florydzie. Cheney ściśle związany agendą klanu rodziny Bush, odpowiedzialnymi za wydarzenia z 11 września. Uosobienie zła. Człowiek, który namawiał do kompletnej pomyłki jaką był konflikt w Iraku. Potem czerpał niesamowite zyski z tejże wojny dzięki kontraktom KBR i Halliburton.

Cheney bez wątpienie prominentny członek „deep state”, architekt nowego porządku świata o jakim mówił Bush senior. Neokonserwatysta, któremu zależy aby uwaga mas była skupiona na nienawiści wobec Donalda Trumpa, nadając tym samym błędne definiowanie problemu [nierzeczywistej] władzy i dyktatury.

Kreowanie Rosji jako wielkiego „boogeymana” tego świata może w rzeczywistości doprowadzić do III wojny światowej, a już z całą pewnością napędza budżet militarny imperialistycznego tworu jakim jest Ameryka. Przecież powoli kończy się era innego „boogeymana” – ISIS.

Masywnie przekonywanie ludzi o zagrożeniu ze wschodu, ta propaganda rzeczywiście ma miejsce i do złudzenia przypomina to co stale słyszeliśmy w czasach tuż po atakach z 11 września, tym bardziej jeśli to narracja samego Dicka Cheneya.

„To Putin zrobił!”

„Innym aspektem Pana Putina są działania cyberataku w Stanach Zjednoczonych – fakt, że wykorzystał swoje możliwości w cyberprzestrzeni i użył je próbując wpłynąć na nasze wybory prezydenckie” powiedział Cheney.

Histeria zhakowanych wyborów opiera się obecnie na dowodach jakie dostarczyła firma CrowdStrike mająca swoje powiązania z Hillary Clinton (będącej zawsze w zgodnej narracji z Cheneyem) i ukraińskim miliarderem, Victorem Pinchukiem.

Ta prywatna firma otrzymała zgodę na dostęp do serwerów DNC, którego nie uzyskało FBI.

Czyż to nie wystarczające podsumowanie?