„Jeśli wojny mogą być wywołane przez kłamstwo, to mogą być zatrzymane przez prawdę.”

Niniejszy artykuł pochodzi z blogu efektsetnejmalpy.pl (CC BY-ND 4.0)


Informacja o publikacji serii dotychczas nie publikowanych zdjęć zniszczeń  Pentagonu tuż po [rzekomym] uderzeniu w niego Boeinga 757 pojawiła się 30 marca na Tweeterze FBI Records Vault.  Swoją drogą w jak zaskakujących czasach żyjemy, gdy Tweeter staje się główną platformą komunikacji pomiędzy rządzącymi i rządzonymi…

Zdjęcia  można obejrzeć na stronie FBI. Jest ich 27. Ich publikacji towarzyszy szemrana kampania medialna, jakoby  niniejszym zamknięto usta zwolennikom „teorii konspiracyjnych” którzy kwestionują „oczywistą” oficjalną wersję, że uderzenia w Pentagon dokonał Boeing 757. Dowody „miażdżące” tych, którzy poddają w wątpliwość oficjalną wersję są w rzeczy samej miażdżące: są to dwa zdjęcia grzecznie ułożonych kawałków samolotu na jakimś fragmencie trawniczka. Nikt nie wie gdzie, kiedy, ani z jakiego złomu zostały te części pobrane.

Jedna z nich zawiera nawet jakiś numer seryjny samolotu American Airlines. To cud na miarę znalezienia paszportu jednego z zamachowców w ruinach WTC bezpośrednio po zamachach (co dokładnie miało podobno miejsce).

I to było by na tyle. Ale z pewnością jakaś grupa konsumentów mediów uzna, że temat jest zamknięty, bo przecież opublikowali zdjęcia szczątków Boeinga pod Pentagonem, no nie?

Większość pozostałych zdjęć ukazuje pogorzelisko i – co ciekawe – nadal nie widać literalnie ani jednego kawałka konstrukcji samolotu. Bezpośrednio po zamachach publikowano przez krótką chwilę w mediach zdjęcie rzekomego silnika samolotu w oparach dymu znalezione na trawniku przed Pentagonem. Zaprzestano jego publikacji gdy różni eksperci awiacyjni zgodnie stwierdzili, że to z pewnością nie jest silnik Boeinga 757 – chociażby dlatego, że jest o połowę mniejszy od silnika 757.

Wszelako FBI by nie było sobą, gdyby nie dołączyła do tego zestawu zdjęć trzech fotek, które nie pasują do oficjalnej teorii. Przyjrzyj im się dokładnie:

KLIKNIJ W ZDJĘCIE ŻEBY JE POWIĘKSZYĆ I ZOBACZYĆ JE NA STRONACH FBI
Po pierwsze widać, że pożarem było objęte więcej niż całe skrzydło pierwszej linii zabudowań Pentagonu. Widać to po stanie ściany i widać to po stanie dachu. Tak rozległy pożar nie mógł być wynikiem uderzenia i eksplozji czegokolwiek w miejscu, w którym do uderzenia doszło. Potwierdza to „konspiracyjną teorię” o podpaleniu części Pentagonu przy okazji tragedii 9/11 w celu zniszczenia różnych niewygodnych dokumentów. Nawiasem mówiąc dokumentacja księgowa dotycząca „zaginionych” 2,3 mld USD z budżetu Pentagonu podobno także znajdowała się w tym pierwszym budynku i podobno spłonęła w wyniku ataku z 11 września… O zaginięciu tych 2,3 mld USD poinformował Donald Rumsfeld 10 września 2001…

Po drugie – co mocno zastanawiające – widać ślady pożaru na trzeciej linii budynków Pentagonu. Biorąc pod uwagę, że druga linia została uszkodzona w niewielkim stopniu i nic się w niej nie zawaliło, a trzecia w ogóle nie została uszkodzona, to skąd ten pożar?

Swoją drogą zdumiewa mnie ta rzekoma nieudolność FBI w zamknięciu tematu. Wydawało by się, że przez tyle lat można było już nakręcić technologią Hollywood dowolną wersję filmiku z Boeingiem 757 rzekomo nagraną przez jedną z kilkudziesięciu kamer CCTV wokół Pentagonu. I byłaby to tak samo realistyczna wersja, jak realistyczne są efekty specjalne z Hollywood. Z jakiegoś powodu tego nie zrobili. Z jakiegoś powodu kilka lat temu ujawnili nagranie rzekomo właśnie z jakiejś kamery CCTV które ukazuje raczej rakietę, z pewnością nie samolot pasażerski, choć w ogóle niewiele na nim widać. A bezpośrednio po zamachach 9/11 FBI skonfiskowało wszystkie nagrania z kilkudziesięciu kamer „na dolocie” do Pentagonu. Każda z nich musiała zarejestrować przelot ogromnego Boeinga 757. Więc czemu nie opublikowano żadnego z nagrań?

Ale opublikowano zdjęcie z tabliczką na trawniczku. No. To pozamiatane.

Źródła:
FBI Records Vault
The Daily Sheeple

Zdjęcie w główce/Photo Credit: History.com
Pozostałe zdjęcia/Photo Credit: FBI Records Vault


Artykuł ten pochodzi z blogu efektsetnejmalpy.pl. Jego autorem jest Andereas.

(CC BY-ND 4.0)

http://efektsetnejmalpy.pl/index.php/wiadomosci/swiat-i-polityka/156-fbi-opublikowalo-nieznane-zdjecia-pentagonu-po-zamachach-9-11